Masz jedno ciało na całe swoje życie. Nie możesz go wymienić na inne. Twoje ciało stara się służyć Ci jak najlepiej, niestety nie jest mu łatwo.

Często traktujesz je jak kosz na śmieci, jedząc co popadnie i byle jak. Wynajdujesz setki pretekstów, żeby nafaszerować je używkami, mówiąc- „to ostatni raz”. Pozostawiasz je przez wiele godzin w bezruchu, przy biurku albo przed TV.

Ciało próbuje protestować. Wysyła Ci wiele sygnałów: drętwienie, ból, wzdęcia, zaparcia, trądzik, uczucie dyskomfortu, senność w środku dnia, kaszel ostrzegający przed kolejnym papierosem.

Większość tych sygnałów lekceważysz, czasem sięgasz po tabletkę przeciwbólową likwidując skutek, a nie przyczynę.

Choć jest Twoje, jedyne i niepowtarzalne, to go nie lubisz. Masz do niego pretensje o rzekome niedoskonałości, czasem wręcz obwiniasz je za życiowe niepowodzenia.

Twój samochód bywa bardziej zadbany niż ten wspaniały mechanizm, którym obdarzyła Cię natura. Samochód wymienisz na nowy, serwis dla Ciebie to szpital.

 

Zdrowej wiosny 🙂

Marta